Poszukiwanie Link'a nie było łatwe. Wędrowałam już miesiąc i go nie znalazłam.
-Nie natknęłam się nawet na moją siostrę - parsknęłam.
-A jak ma na imię - usłyszałam głos nad sobą.
Myślałam że to Aik więc stanęłam w przerażeniu. Spojrzałam nad w górę. To nie była Aik tylko jakaś biała wilczyca z niebieskim medalionem na szyi.
-Kim jesteś - warknęłam.
-Frost - powiedziała zeskakując z drzewa - A ty?
-Coronia, albo Inner Demon. Jak wolisz - odpowiedziałam.
-Co ty tu tak sama siedzisz?
-Poszukuje pewnego wilka... Zostaliśmy rozdzieleni przez trzęsienie ziemi.
-Współczuje... A może dołączyłabyś do mojej watahy? Zawsze byłoby raźniej, co nie?
Po krótkich przemyśleniach odpowiedziałam "Tak!".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz